tajemnicebogow@wp.pl


WIERZENIA TRAKÓW

Wstęp

Obraz mitologii trackiej oddają zachowane płyty wotywne, podania oraz dzieła pisarzy antycznych. Religia tego ludu była ściśle związana z przyrodą i jej zjawiskami. Początkowo traccy bogowie nie mieli konkretnej postaci, w czasach późniejszych upodobnili się jednak do bogów greckich i rzymskich.

Orfeusz

Nader urzekającą postacią mitologiczną jest śpiewak i poeta Orfeusz, syn trackiego króla Ojagrosa (według innej wersji mitu bóg rzeki) oraz muzy Kaliope, mieszkaniec gór i lasów. W jego legendę zostały wplecione najwcześniejsze wiadomości o Trakach i ziemiach, które zamieszkiwali. Uważano go za poprzednika lub rówieśnika Homera. Uchodził też za wynalazcę kitary - starogreckiego instrumentu szarpanego, stanowiącego udoskonalony typ liry (według legendy podarował mu ją Apollon). Orfeusz oczarował śpiewem nie tylko ludzi i dzikie zwierzęta, lecz również bóstwa świata podziemnego. Aby odzyskać zmarłą po ukąszeniu węża żonę, Eurydykę, zstąpił do Tartaru, świata zmarłych, gdzie wzruszył swoją smutną muzyką przewoźnika Charona, psa Cerbera i trzech sędziów. Dźwięki wydobyte z kitary ukoiły męczarnie potępionych. Zmiękło nawet serce okrutnego Hadesa, który pozwolił śpiewakowi wyprowadzić dziewczynę na ziemię pod warunkiem, że się nie obejrzy, dopóki ukochana nie znajdzie się na powierzchni. Żona podążała przez mroczne korytarze za muzyką graną przez męża, ten jednak, gdy spostrzegł już światło dzienne, odwrócił się i stracił Eurydykę na zawsze.

Inny wątek legendy przedstawia Orfeusza jako czciciela Heliosa, którego nazwał Apollinem. Co rano witał boga w postaci jutrzenki na szczycie góry Pangejos. Uraziło to bardzo Dionizosa, który nasłał na śpiewaka menady, aby go rozszarpały na kawałki w świątyni Apollina, gdzie był kapłanem, a jego głowę wrzuciły do rzeki Hebros. Spływając do morza, głowa Orfeusza wciąż śpiewała, aż fale zaniosły ją na wyspę Lesbos. Zapłakane muzy pochowały szczątki poety w Leibetrze u stóp Olimpu, gdzie do dzisiaj można usłyszeć najpiękniejsze słowicze trele.

Wiara w nieśmiertelność

Wierzenia trackie bardzo odbiegały od greckiego sposobu myślenia oraz wyobrażania świata bogów i zmarłych. Herodot nie mógł się nadziwić, że Trakowie uważają śmierć za wyzwolenie i przyjmują ją radośnie. Oznaczała ona bowiem nie koniec życia, ale przejście do królestwa boga Salmoksisa. Zmarłych żegnano śpiewem i zabawami, a płakano nad ciężkim życiem oczekującym nowo narodzone dzieci.

Według legendy Salmoksis był pierwotnie królem trackiego plemienia Getów (Herodot nazywa go byłym niewolnikiem Pitagorasa). Nauczał wspólplemieńców, że nikt naprawdę nie umiera, a śmierć jest wędrówką mającą kres w krainie wiecznego życia i szczęśliwości. Dowodem na to miało być zmartwychwstanie Salmoksisa trzy lata po śmierci. Herodot ostrożnie dodaje: "Ja, co się tyczy tego człowieka i podziemnego mieszkania, ani nie jestem wprost niedowiarkiem, ani też zbytnio nie wierzę".

Takie wyobrażenia o życiu pozagrobowym, gdzie oczekiwał obiecany przez Salmoksisa raj, bardzo odbiegały od ponurej wizji Greków, dla których śmierć była odejściem do mrocznej krainy cieni. Nieśmiertelność, od czasów Homera stanowiąca wyłącznie cechę bogów, stała się atrybutem istoty ludzkiej, co było prawdziwą rewolucją w wierzeniach religijnych.

Kult Herosa

Jednym z najważniejszych bóstw był Heros, nazywany Jeźdźcem Trackim. Miał charakter symboliczny i nie łączono go z konkretną postacią ludzką. Był konnym łowcą dusz, a jego kult wiązał się z wiarą w życie pozagrobowe. Wierzono, że obdarza ludzi płodnością i dostatkiem. Istniało kilka typów ikonograficznych jego przedstawień, zależnych od funkcji, w jakiej występował. Kult Herosa rozprzestrzenił się na ziemiach trackich prawdopodobnie w późnej epoce hellenistycznej, przetrwał podczas panowania rzymskiego i przeniknął nawet do wierzeń Słowian. Płyty z jego wizerunkami znajdowano we wszystkich badanych osadach. Ślady tego kultu pozostały w wierzeniach chrześcijańskich pod postaciami św. Jerzego i św. Dymitra.

Inne bóstwa

Trakowie czcili bóstwo niebieskie, Zbelsurda (Zberturdosa, czyli Gromodzierżcę), uważanego za boga niebios, błyskawic i urodzaju. Popularnym bóstwem był Dionizos - bóg winnic, wina i wesela. Przedstawiano go jako młodego mężczyznę przystrojonego wieńcem z pędów winorośli, dzierżącego puchar i berło. W Rodopach w wielu miejscach wzniesiono mu świątynie, gdzie bachantki (jego najgorliwsze wyznawczynie) wykonywały orgiastyczne tańce. Dalekim odbiciem tego kultu jest obchodzone do dziś w Bułgarii lutowe święto Trifon Zarezan (przycinania pędów winorośli), w którym uczestniczą korowody przebierańców, tzw. kukerów.

Niektórzy uczeni wywodzą z Tracji kult Asklepiosa (od irackich słów: as - "wąż", i klepi - "zwijać"). Z tej kultury wywodzi się wizerunek owiniętego wokół laski węża, będącego symbolem medycyny. Szczątki świątyń tego bóstwa odkryto w różnych rejonach Bułgarii. Bardzo rozpowszechniony był kult Bendidy. Wznoszono jej świątynie - bendidiony. Na wielu płytkach rytualnych bogini jest ukazywana jako Artemida w łowieckim stroju. Jej kult przeniknął do Aten, gdzie również wzniesiono bendidion.
Artykuł pochodzi z: Wielkiej Historii Świata Educational Oxford, Poznań, 2005, t. XII, s. 127-129

Powrót do: Trakowie



Stronę zaprojektował Ladien. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W razie pytań proszę o kontakt pod adresem e-mail: tajemnicebogow@wp.pl