tajemnicebogow@wp.pl


MITY POLINEZYJSKIE

Wstęp

Australia i Oceania aż do początków XIX wieku uniknęły planowej kolonizacji i administracyjnej chrystianizacji. Misjonarze i nowa religia dotarli tam dopiero wraz z pierwszymi wolnymi osadnikami. Być może właśnie dlatego na kontynencie tym nie ma chrześcijańskich miejsc świętych, jak sanktuaria maryjne czy kościoły uchodzące w opinii wiernych za miejsca znajdujące się pod szczególną opieką opatrzności bożej.

Święte miejsca Australii i Oceanii są związane z prastarą wiarą aborygenów, Melanezyjczyków i Polinezyjczyków, którzy na wiele tysięcy lat przed przybyciem Europejczyków stworzyli własny, bogaty system wierzeń.

Uluru

Najbardziej znanym australijskim świętym miejscem jest Uluru - największy monolit skalny na świecie, znajdujący się w samym środku kontynentu, w południowej części Terytorium Północnego. Ta imponująca skała wznosi się na wysokość około 350 metrów n.p.m., ma 2,6 kilometra długości i przeszło 1,5 kilometra szerokości. Zbudowana z prekumbryjskieh piaskowców, została „obrobiona" przez wiatr i deszcze ze wszystkich stron, co nadaje jej niesamowity wygląd niedostępnej góry o urwistych ścianach. W jej podstawie, na skutek erozji, powstał cały system płytkich jaskiń i podziemnych korytarzy, traktowanych od niepamiętnych czasów jako miejsca ceremonii i schronienia. Według mitologii w Uluru zbiegają się Trasy Marzeń, czyli drogi przodków, przemierzających w mitycznej przeszłości Australię. Były nimi bóstwa w zwierzęcej postaci, które dokonywały aktów stworzenia, jak wąż wodny Nyungar, uważany za stwórcę wzgórz, jezior i rzek w południowo-zachodniej części kontynentu. Uluru to także miejsce zbiegu „linii pieśni", stanowiących słowne odzwierciedlenie wędrówek bóstw. Pieśni te opowiadają bowiem o mitach, obrzędach i świętych miejscach, jakie nawiedzali przodkowie.

Według mitologii Uluru zostało stworzone w Epoce Marzeń przez dwóch chłopców, bawiących się w błocie po ulewnym deszczu. Ulepili oni świętą górę, a następnie wybrali się na polowanie na północne obrzeża gór Musgrave, gdzie udało im się złowić kangura górskiego. Pokrzepieni pieczenia z niego znów wyruszyli w drogę i dotarli do Mount Connor, której ścięty wierzchołek przypominał płaski blat. Tam zasnęli, a ich ciała do dziś leżą na nim w postaci ogromnych, owalnych głazów.

Uluru było świadkiem zarówno obrzędów, jak i dramatycznych wydarzeń mitycznych. U podnóża góry krwawe bitwy toczyli Kuniya - lud pytona skalnego, z Liru - groźnym plemieniem węży-wojowników. W skałach powstały wgłębienia, które ponoć przypominają zarysy ludzi. Według mitologii są to zabici Liru. Decydująca walka pomiędzy Kuniya i Liru została stoczona na północno-wschodnim skraju góry, zwanym Mutjitjulu. Pokonani w bitwie Kuniya wycofali się na wschód.

Na ścianach dawnego Uluru można podziwiać piękne malowidła opisujące burzliwe dzieje z Epoki Marzeń. Uczeni porównują je do hinduskiej "Mahabharaty", ponieważ ogrom treści i układ wydarzeń czynią z nich prawdziwy epos. Do dziś Uluru ma swoich tradycyjnych opiekunów. Są nimi plemiona Pitjantjatjara i Yakuntjatjara. Jedno ma w swojej pieczy słoneczną stronę góry, drugie - pozostającą w cieniu.

Ayers Rock jest jednym z miejsc najchętniej odwiedzanych przez turystów. Znajduje się w Parku Narodowym Uluru. Wielu ludzi przyjeżdża tu nie tylko po to, by obejrzeć jeszcze jedną osobliwość świata. W zaciszu jaskiń, kontemplując tajemnicze malowidła, szukają natchnienia bądź autentycznych, mistycznych przeżyć.

Winbaraku

W Górach MacDonnella, w dawnej krainie Ngalia, czyli na obszarze Terytorium Północnego w środkowej Australii, znajduje się Winbaraku - miejsce narodzin Wielkiego Węża Jarapiriego, stwórcy ziemi. Winbaraku składa się z dwóch szczytów. Wyższy uosabia samego Jarapiriego, niższy natomiast kobiety z ludu Nabununga, które od wieków chcą przenieść Jarapiriego do swojej wioski. Wielki Wąż nie pozwala im jednak na to i przez cały czas pozostaje w zwiniętej pozycji. Z Winbaraku związane są również inne mityczne postacie. Mity najczęściej wymieniają: zająca Jukulpę, psy Melatji, które przepłynęły Ocean Indyjski i stały się przodkami wielu grup aborygenów, i szczekającego pająka Mamu-boijunda. Obecnie, podobnie jak przed wiekami, Winbaraku opiekują się starsi ludu Walbiri.

Wullunggnari

Na Płaskowyżu Mitchella w Australii Zachodniej położone jest sanktuarium ludów z rejonu wyżyny Kimberley - Wullunggnari. Wyznaczają je trzy głazy, będące świadectwem wielkiej powodzi z Epoki Marzeń oraz miejscem spoczynku wondżinów (przodków ludów z Kimberley). Obok głazów w Wullunggnari na progu jaskini wznosi się kamienny ołtarz, przed którym stoi drzewo Mądrości, Wiedzy i Prawa zwane Walguna. Podczas ceremonii na nim zawiesza się przedmioty rytualne.

W sanktuarium zbierali się dawniej mężczyźni i kobiety, by odrodzić się z wody i ducha. Wszyscy uczestniczyli w obrzędach nago, bez broni i ozdób. Następnie spożywali ucztę ofiarną i każdy jadł kawałek mięsa symbolizujący duchy wondżiny.

Wollumbin

Wollumbin (ob. Mout Warning), czyli Góra Ostrzeżenia, jest w rzeczywistości stożkiem wulkanicznym, od dawna nieczynnym. Znajduje się ona na pograniczu Queenslandu i Nowej Południowej Walii na nizinnym obszarze Tweed Valley. Góra przez wieki była miejscem inicjacji, a swą nazwę zawdzięcza usypanemu z kamieni pomnikowi, który w czasach jej świetności ostrzegał niewtajemniczonych przed wejściem na miejsce obrzędu. Na zboczach góry można do dziś dostrzec głębokie rysy. Według miejscowej ludności są one znakami inicjacyjnymi wojownika.

Orongo

Kiedy w 1722 roku holenderski żeglarz Jakob van Roggeveen ujrzał po raz pierwszy Wyspę Wielkanocną (Rapa Nui), nie mógł nadziwić się olbrzymim posągom stojącym na nabrzeżach. W późniejszym okresie badacze odkryli dziwne centrum ceremonialne w Orongo - wiosce położonej na południowo-zachodnim krańcu wyspy. Po wnikliwych oględzinach doszli do wniosku, że ośrodek zmieniał swe kultowe oblicze trzykrotnie. W pierwszym okresie mieszkańcy wyspy wznosili prostokątne, podwyższone platformy ahu, na których dokonywano obserwacji Słońca oraz odprawiano uroczystości ku czci boga, stwórcy świata, Make-make. Ściany skał Orongo pełne są wizerunków tego bóstwa. W drugim okresie, około XII wieku, oprócz wizerunków Make-make powstawały wyobrażenia Tangata-manu (człowieka-ptaka), przedstawiające męskie postacie z głowami ptaków zwanych fregatami. Rytualne platformy ahu były o wiele mniej starannie wykańczane, natomiast pojawiły się gigantyczne posągi, z których do dziś słynie Wyspa Wielkanocna. Wykonano je z kamienia, wyciosanego ze ścian pobliskiego wulkanu Ranoraraku. Wszystkie zostały ustawione tyłem do morza, a twarzami w kierunku centrum wyspy. W trzecim okresie, trwającym aż do przybycia Europejczyków, mieszkańcy wyspy zaprzestali wznoszenia posągów. W Orongo budowano natomiast piramidy, które służyły nieznanym bliżej kultom i ceremoniom pogrzebowym. W trakcie wojen domowych wielkie posągi zostały roztrzaskane, a ahu całkowicie zdewastowane.

Tahiti i Raiatea

Na rozrzuconych wyspach Polinezji w zasadzie nie wznoszono monumentalnych budowli sakralnych na wzór europejski. Miejsca obrzędów, a zwłaszcza składania ofiar, lokalizowano na wzgórzach, niekiedy umieszczając na nich kamienne stoły. Niektórzy bogowie Polinezji cieszyli się wielkim poważaniem, a ich kult znany był w wielu zakątkach tego regionu. Zarówno w Nowej Zelandii, na Hawajach, jak i na wyspach dzisiejszej Polinezji Francuskiej do czasu wprowadzenia chrześcijaństwa dużym powodzeniem cieszył się kult boga Tangaroa, dość powszechnie uznawanego za stwórcę pozostałych bogów. Na Tahiti Tangaroa czczono jako Najwyższą Istotę. Składali mu ofiary przede wszystkim członkowie rodzimej dynastii Pomare. Tangaroa lubił zarówno ofiary z kwiatów, jak i z ludzi, których uśmiercano na zboczach wulkanów Mount Orohena i Mount Roniu.

Na wyspie Raiatea istniał natomiast słynny w całej wschodniej Polinezji ośrodek kultu Oro, uważaneuo za syna Tangaroa. Władzę nad wyspą sprawowali kapłani z tajnego stowarzyszenia Ariów, którzy, podobnie jak kapłani z Tahiti, obok kanibalizmu, chętnie odprawiali ekstispicje, czyli wróżby z wnętrzności zwierząt. Rytuału tego dokonywali na kamiennych platformach - ich ślady można jeszcze gdzieniegdzie spotkać i obecnie.

Miejsca kultu dawnych mieszkańców Australii i Oceanii związane są przede wszystkim z naturą. Człowiek starał się je tylko udoskonalić i w jakiś sposób podkreślić ich wyjątkowość, m.in. poprzez malarstwo naścienne lub rzeźbę.
Artykuł pochodzi z: Wielkiej Historii Świata Educational Oxford, Poznań, 2005, t. XIII, s. 271-273

Powrót do: Oceania



Stronę zaprojektował Ladien. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W razie pytań proszę o kontakt pod adresem e-mail: tajemnicebogow@wp.pl