tajemnicebogow@wp.pl


MAORYSI

Wstęp

Gdy w 1769 roku kapitan James Cook przybył na Nową Zelandię i objął ją w posiadanie dla Korony brytyjskiej, tereny te nie były ziemią dziewiczą. Od blisko tysiąca lat mieszkały tu plemiona śmiałych żeglarzy i wojowników, mających złożoną organizację społeczną, rozwiniętą kulturę i sztukę oraz bogaty świat mitów i rytuałów.

Między Nową Zelandią, Hawajami a Wyspą Wielkanocną leży tysiące wysp Polinezji. Przed epoką kolonizacji ten ogromny obszar zamieszkiwały spokrewnione ze sobą zbliżone kulturowo ludy. W dobie europejskiej ekspansji los obszedł się z Polinezyjczykami dość łaskawie. Nie doświadczyli oni takiego ucisku jak poddawani eksterminacji australijscy aborygeni, spychani do rezerwatów Indianie Ameryki Północnej czy sprzedawani w niewolę mieszkańcy Afryki. Zwłaszcza rdzenni Nowozelandczycy potrafili przystosować się do nowych okoliczności. Przyzwyczajeni do zbrojnych konfliktów międzyplemiennych umieli stawić skuteczny opór Anglikom, sprawnie przyswajali zdobycze zachodniej techniki, uczyli się czytać i pisać. W rezultacie dzisiejszą Nową Zelandię zamieszkuje ponad 500 tysięcy Maorysów (15 proc. ludności kraju). Większość z nich mieszka w miastach. Są wśród nich ludzie wykształceni. Tradycyjne mity nie wchodzą już w skład funkcjonującego światopoglądu, który jest kształtowany przez zachodni racjonalizm. Wciąż jednak stanowią podstawę tożsamości etnicznej i wdzięczny temat badań dla antropologów i religioznawców.

Najważniejsze spośród mitów danej kultury to zwykle te, które opowiadają o stworzeniu świata i człowieka. W nich zawarty jest cały światopogląd: bogowie i herosi występują nie tylko jako sprawcy wydarzeń, ucieleśniają również ludzkie ideały, marzenia i lęki. Geneza świata, człowieka, poszczególnych elementów natury i wynalazków kulturowych wyjaśnia zarazem sens wszystkiego. Dzięki temu możemy wczuć się w sytuację ludzi z epoki z myślenia mitycznego, spróbować spojrzeć na świat ich oczami i zachwycić się piękną, choć czasem dziwną i okrutną egzotyką kosmosu, w którym żyli.

Stworzenie świata

Od początku swego istnienia człowiek zastanawiał się, jak powstał świat. Według jednego z bardziej znanych maoryskich mitów u początku wszechrzeczy istniała jedynie para bogów: Rangi (niebo) i Papa (ziemia). Żyli oni w związku nierozerwalnym. Byli złączeni w miłosnym uścisku, co rodziło pewien dyskomfort wśród dzieci, którym dali życie. Boskie potomstwo, ściśnięte między ciałami rodziców, cierpiało z braku przestrzeni i światła. Inicjatywę przejął Tane: próbował wypchnął ojca ku górze rękoma, a gdy się nie udało, stanął na głowie i uczynił to stopami. W ten sposób niebo i ziemia zostały rozdzielone, a Tane stał się opiekunem drzew i lasów. Życie mogło rozwijać się dalej, jednak za cenę smutku prarodziców. Rangi ronił łzy, które opadłszy na ciało żony, przybrały kształt mórz. Ziemia dziś jeszcze okazuje swą miłość w postaci mgieł, które powstają rano w dolinach i wznoszą się ku niebu. Być może właśnie tym mgłom Nowa Zelandia zawdzięcza oryginalną nazwę: Aotearoa, czyli „kraina długiej, białej chmury”.

Dlaczego żyjemy i umieramy?

Tane zapragnął żony. Ulepił więc z czerwonej gliny kobietę i tchnął rzycie w jej nozdrza. Nadał jej imię Hine-ahu-one („panna z ziemi usypana”) i poślubił ją. Pierwszym ich dzieckiem była Hine-ti-tama („panna świtu”). Gdy dziewczyna dorosła, Tane zwołał naradę bogów, chcąc dowiedzieć się, kto mógłby być odpowiednim mężem dla jego córki. Bogowie udzielili mu kilku różnych rad, po czym uznali, że to nie ich sprawa i Tane sam się powinien zatroszczyć o znalezienie zięcia. Tane przybrał więc postać człowieka. Gdy Panna Świtu go ujrzała, zakochała się w nim. Pobrali się, mieli dzieci i byli szczęśliwi. Pewnego dnia Hine-ti-tama usłyszała jednak szmer wiatru: „Kto jest twoim ojcem, Panno Świtu?”. Innym razem, gdy zbierała kraby nad brzegiem morza, fale zaczęły szeptać: „Kto jest twoim ojcem, Panno Świtu?”. Zaniepokojona zadała to pytanie mężowi. Ten zaś odpowiedział: „Zapytaj czterech rogów tego domu”. Wtedy zrozumiała, że jej ojciec i mąż to ta sama osoba. W nocy zostawiła rodzinę i uciekła do świata podziemnego. Gdy Tane przybył, by ją zabrać do domu, odrzekła: „Wracaj do świata, który stworzyłeś. Ja tam nigdy nie wrócę. Zostanę tutaj, by w tym świecie przywitać nasze dzieci i dzieci naszych dzieci”. Na to Tane odpowiedział: „Niech i tak będzie. Pannom Świtu byłaś zwana w świecie światła. Wielką Panią Nocy będziesz zwana w świecie ciemności: Hine-nui-te-po, bogini śmierci”.

Zwycięstwa Mauiego

Mity maoryskie pełne są bohaterskich żeglarzy i rybaków przeżywających niebezpieczne przygody. Najważniejszym herosem jest Maui, który miał czterech starszych braci, a ponieważ urodził się słabowity, matka porzuciła go. Jednakże bóg morza Tangaroa nie pozwolił mu umrzeć. Maui wrócił jako młody chłopiec do domu, a gdy dorósł, dokonał wielu cudownych czynów.

Po pierwsze podarował ludziom ogień. Istnieje wiele wersji opowieści o tym czynie, ale wszystkie mają taką samą zasadniczą strukturę: Maui uzyskuje ogień w świecie podziemnym, sprytnie wydzierając go (podstępem, pochlebstwem lub przemocą) swej prababce Hine-nui-te-po, bogini śmierci.

Maui stworzył także pierwszego psa: wypłynął pewnego razu na połów ze szwagrem, a gdy szwagrowi coraz bardziej się szczęściło, Maui z zawiści rozciągnął do psich kształtów jego nos, uszy i kręgosłup. Gdy matka poskarżyła mu się, że nigdy nie zdąży wysuszyć prania przed końcem dnia, Maui uplótł sieć z włosów swej siostry i schwytał w nią słońce. Magiczną maczugą bił je tak długo, aż zgodziło się wolniej poruszać po niebie. W ten sposób Maui przedłużył dzień i skrócił noc. Maui stworzył także Nową Zelandię. Oto jak tego do tego doszło: gdy starsi bracia, z którymi miał na pieńku, nie chcieli go wziąć na połów, Maui ukrył się w łodzi. Swą obecność ujawnił, gdy było już za późno, by zawrócić. Bracia nie chcieli jednak dać mu przynęty. Maui uderzył się więc w nos i umoczył haczyk wędki we własnej krwi. Pomagając sobie magicznym śpiewem, wyciągnął z głębi oceanu ziemi piękną i urodzajną – Wyspę Północną, zwaną przez Maorysów Te Ika a Maui – „ryba Mauiego”.

Porażka Mauiego

Jednego czynu nie udało się Mauiemu dokonać, jednej opowieści doprowadzić do szczęśliwego końca. Chciał wydrzeć Hine-nui-te-po tajemnicę nieśmiertelności. Gdy bogini spała, wpełzł przez jej szeroko rozwartą paszczę do brzucha, gdzie ukryte było Wieczne Życie. Znalazł skarb i zaczął przygotowywać się do odwrotu. Niestety w momencie powtórnego przechodzenia obok obsydianowych zębów bogini jeden z ptaków, które Maui zabrał ze sobą dla towarzystwa, wybuchnął głośnym, ćwierkającym śmiechem. Wielka ani Nocy obudziła się i Maui został przegryziony na pół. Jak powiada stara baśń: ”Śmierć zabrała przywódcę ludzi,/ Gdy Bogini Śmierci zadusiła Maui. / I tak, niestety, śmierć pozostała na tym świecie”.

Maui nie był czczony jako bóg, nie składano mu ofiar ani nie wznoszono doń modłów. Jest jednak najpopularniejszą postacią maoryskiego panteonu. Jako spokrewniony z bogami bohater kulturowy – ktoś w rodzaju greckiego Prometeusza czy Heraklesa – jest niewątpliwie postacią z kręgu religii, a przynajmniej był, dopóki procesy sekularyzacyjne nie zdegradowały opowieści o nim z roli żywych mitów do legend budzących zainteresowanie, lecz pozbawionych już sakralnej siły oddziaływania.

Maui ucieleśnia specyficzny ideał męskości: jest silny, zaradny, ma wielki magiczne zdolności, a przy tym wiele cech psotnego chłopca. Jest bardzo ludzki w dążeniach i słabościach, a nadludzki w kwestii możliwości. Z pewnością jest kimś, z kim maoryski żeglarz, rybak czy wojownik chciałby się identyfikować.

Losy Mauiego ukazują sytuację uniwersalną. Zwycięstwa, dzięki którym umacnia się ludzka kultura, są naszymi zwycięstwami, a jego porażka – naszą porażką. Czy to jednak rzeczywiści porażka, skoro pamięć o jego czynach i podziw dla nich wciąż są wśród Maorysów żywe i skoro wciąż żyje on w wyobraźni, która powołała go, by ukazywał jasne i ciemne strony człowieczeństwa?
Artykuł pochodzi z: Wielkiej Historii Świata Educational Oxford, Poznań, 2005, t. XIII, s. 268-270

Powrót do: Oceania



Stronę zaprojektował Ladien. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W razie pytań proszę o kontakt pod adresem e-mail: tajemnicebogow@wp.pl