tajemnicebogow@wp.pl


PRZESŁANIE Z KOSMOSU

Wstęp

Wiele budowli megalitycznych orientowano według położenia ciał niebieskich. Niektóre z nich z pewnością pełniły funkcję obserwatoriów astronomicznych. Ich twórcami nie kierowała jednak naukowa ciekawość, ale potrzeby duchowe.

Pod kopułą nieba

Większość ludów archaicznych oraz starożytnych i nowożytnych cywilizacji lokowała siedziby swoich bóstw w niebie. Obserwacje cyklicznych obrotów ciał niebieskich stanowiły podstawę rocznych kalendarzy w wielu kulturach. Astronomiczna pasja twórców megalitów była jednak wyjątkowa, gdyż wynikała z najgłębszego fundamentu ich światopoglądu - idei holistycznej, która przetrwała, choć już w osłabionej formie, w religiach Wschodu. Głosi ona, że człowiek, pomimo swych mylnych wyobrażeń o własnej roli i miejscu we wszechświecie, jest takim samym jego elementem jak kamienie czy zwierzęta i tak jak one podlega powszechnym prawom kosmosu. Nasi przodkowie postrzegali nieboskłon jako scenę, na której każdej nocy rozgrywa się wieczny spektakl ukazujący niezmienny porządek rzeczy. Wpatrując sią w niebo, odnajdywali prawdę o sobie samych i starali sią zharmonizować własne życie z kosmicznym rytmem.

Archeoastronomia

Badaniami astronomicznej wiedzy naszych praprzodków oraz jej zastosowań zajmuje sią archeoastronomia - nauka powstała z połączenia doświadczeń dwóch innych dziedzin: archeologii i astronomii. Dyscyplina ta narodziła sią w latach 60. XX wieku w Wielkiej Brytanii, a jej największe odkrycia są związane z badaniami tamtejszych budowli megalitycznych. Specjalistom udało sią na przykład ustalić, w jaki sposób ludzie epoki neolitu liczyli lata. Najpierw musieli ustalić tak zwane punkty kardynalne w pozornym rocznym ruchu Słońca wokół Ziemi. Wyznaczają one daty i miejsca wschodu nad horyzontem naszej gwiazdy w dniach wiosennej i jesiennej równonocy oraz zimowego i letniego przesilenia. Dzień przesilenia wiosennego, przypadający 21 marca, stanowił w kalendarzu megalitycznym początek roku. Pozostałe punkty kardynalne wyznaczały największe święta w rocznym cyklu.

Księżyc i Plejady

Pomiary megalitycznych budowli wykazały, że prawie wszystkie mają orientację astronomiczną zakodowaną w nich przez budowniczych. Pradawni architekci oprócz punktów kardynalnych w cyklu słonecznym uwzględniali w swych projektach cztery główne strony świata, wschody Książyca w czasie jego największej miesięcznej deklinacji oraz momenty pojawienia się nad horyzontem Plejad i gwiazdy Capella w gwiazdozbiorze Woźnicy. Za najbardziej imponujące świadectwa astronomicznych ukierunkowań megalitów uważa się krąg Stonehenge oraz potężny tolos w New Grange, w Irlandii, którego 19-metrowy korytarz jest precyzyjnie zorientowany na Słońce w dniu przesilenia zimowego. Tylko wówczas (przez 17 minut) od 8.58 do 9.15 światło słoneczne przenika do wnętrza komory grobowej. Na tej samej zasadzie konstruowano również inne budowle. W Locmariaquer, w Bretanii, wznosi się dolmen zwany Stołem Kupców (Table des Marchands), zorientowany tak, że promienie Słońca w dniu wiosennej równonocy o świcie jedyny raz w roku przenikają do jego wnętrza i oświetlają ścianę pokrytą dekoracjami.

Archeomaniacy

Pierwsze potwierdzone odkrycia niewątpliwych związków budowli megalitycznych z astronomią spowodowały, że archeolodzy-amatorzy zaczęli poszukiwać kolejnych świadectw. Wiele z nich okazało się jedynie efektem ich nadmiernego entuzjazmu. Alexander Thom, emerytowany profesor inżynierii lądowej uniwersytetu w Cambridge, odnalazł na Wyspach Brytyjskich setki obserwatoriów astronomicznych, głównie kamiennych kręgów, które jego zdaniem służyły ludziom epoki neolitu do obserwacji ruchów Słońca i Księżyca oraz wschodów i zachodów najjaśniejszych gwiazd widocznych gołym okiem na nieboskłonie. Z tej hipotezy wynikało, że twórcy megalitów byli prawdziwymi maniakami obserwacji kosmosu. Dopiero na kongresie archeoastronomów w 1981 roku w Oksfordzie koledzy A. Thoma wykazali, że zastosowana przez niego metoda, polegająca na wyprowadzaniu w kierunku nieba niezliczonych linii wyznaczonych przez dowolnie wybrane kamienie tworzące budowlę, zawsze gwarantuje sukces, gdyż jest prawie pewne, że któraś z nich trafi w jakieś ciało niebieskie.

Święty jard

Niewątpliwą zasługą A. Thoma jest natomiast odkrycie uniwersalnej jednostki długości równej 0,829 m i nazwanej jardem megalitycznym. Po dokonanej przez niego analizie wymiarów i proporcji kilkuset megalitycznych budowli okazało się, że wszędzie zastosowano tę samą miarę. O jej uniwersalności i trwałości świadczy również to, że posługiwali się nią twórcy megalitów w różnych okresach, na całym świecie, również w Oceanii i Ameryce Środkowej. Ów jard, podobnie jak same budowle, miał znaczenie przede wszystkim religijne, a nie praktyczne. Jego zastosowanie gwarantowało, że megalit będzie funkcjonować bez zarzutu i prawidłowo spełni swoją funkcję przekaźnika kontaktującego żywych ze zmarłymi przemienionymi w gwiazdy oraz odbiornika umożliwiającego poznanie woli bogów i rytmu wszechświata.
Artykuł pochodzi z: Wielkiej Historii Świata Educational Oxford, Poznań, 2005, t. XII, s. 197-199

Powrót do: Kultury megalityczne



Stronę zaprojektował Ladien. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W razie pytań proszę o kontakt pod adresem e-mail: tajemnicebogow@wp.pl